niedziela, 1 sierpnia 2010

Nie wyszło jak zakładałem

Już od 4 dni nie powinienem palić w ogóle. Niestety nie udało się. Wypalam jeszcze 3 lub 4 papierosy na dzień. Nie dałem rady, przyznaję się. Jeśli wytłumaczeniem może być utrata pracy i problemy natury sercowej (nie kardiologiczne) w jednym czasie to ja takie wytłumaczenie mam. Ech, bardzo nieodpowiedni czas wybrałem na to rzucanie, ale trzymam się jakoś i mam nadzieję, że jutro uda mi się nie zapalić w ogóle. Champix działa rewelacyjnie, głodu nikotynowego nie ma, papieros nie smakuje, ale odruch zapalenia w stresie jaki teraz przechodzę jest ogromny i ulegam mu, żeby tylko jutro nie zapalić...

poniedziałek, 26 lipca 2010

Tydzień za mną

Wczoraj minął pierwszy tydzień na Chmapixie. Objawy uboczne słabe, ale to może dlatego, że dawka też mała (0,5mg). Dzisiaj wziąłem pierwszą tabletkę 1mg i zamulenie wystąpiło nawet pomimo tego, że nie brałem na czczo. Palę mniej, ale palę, najgorsze przyzwyczajenia. W weekend były ogniska, było też piwo, no i palenie, wiadomo jak to na urlopie. Myślę, że jak wrócę do miasta i zacznę codzienne obowiązki to będzie mniej kusiło. Za trzy dni, w czwartek 29. lipca mam już nie palić i tego się trzymam.

środa, 21 lipca 2010

Działa

To dopiero drugi dzień, w sumie wziąłem tylko 2 tabletki po 0,5 mg, a już działa. Mam wrażenie, że działa szybciej niż przy pierwszej próbie. Przede wszystkim pojawił się jakiś dziwny niesmak po papierosie, jakaś suchość w ustach, ciężko to do czegoś porównać, ale skutecznie zniechęca do sięgnięcia po kolejnego papierosa. Poza tym jakby głód nikotynowy mniejszy. Postanowiłem przyśpieszyć nieznacznie zwiększanie dawki. Już dzisiaj drugiego dnia chcę wziąć tę trzecią tabletkę, tę która powinna zostać na jutro. Czuję się dobrze i nie chcę tracić kolejnego dnia na 0,5 mg. Chcę jak najszybciej rozstać się z fajkami. Ech, jestem pełen nadziei...

wtorek, 20 lipca 2010

Zaczynamy

Dzisiaj rano wziąłem pierwszą tabletkę 0,5 mg i wyznaczyłem datę kiedy przestanę palić, to będzie w 10 dniu leczenia 29. lipca. Nie będę przy tej próbie ponownie opisywał wszystkich objawów i odczuć pochampixowych. Podejrzewam, że będą podobne do tych kiedy rzucałem po raz pierwszy. Wareniklina działa jednak na mnie jak poprzednio. Już dzisiaj, po tej pierwszej tabletce odechciało mi się palić. To pewnie minie jak tylko zostanie wydalona z organizmu, ale po zwiększeniu dawki myślę, że będzie dobrze. Nie wiem tylko jak długo mam brać. Nie chcę powtarzać całej kuracji (3 miesiące), bo źle to wspominam. Nie paliłem kilka dobrych miesięcy i myślę, że teraz to tylko kwestia odstawienia substancji chemicznej (nikotyny), a cała reszta (umiejętność życia bez papierosa) nie została jeszcze zaprzepaszczona.

Champix cholernie podrożał. Teraz opakowanie startowe (25 tabl.) kosztuje 175 zł, a nie 110 zł jak kilka miesięcy temu. I to nie jest kwestia apteki/hurtowni, sprawdziłem kilka, to producent podniósł cenę... No nic, ostatecznie jest to kwota, którą wydaję teraz na papierosy.