Jeszcze we wrześniu pisałem o programie wspomagającym rzucanie palenia przygotowanym przez Pfizer, producenta leku. Na stronie liferewards.pl osoby przyjmujące Champix mogą założyć konto i korzystać z zasobów: porad, informacji o dobroczynnych efektach rzucenia palenia itp. Niestety portal działa koszmarnie, po kliknięciu w kilka linków zawiesza się i wypisuje różne błędy. Zgłosiłem do to Pfizera dwa tygodnie temu. Otrzymałem odpowiedź, że zajmą się tym i w ciągu tygodnia powinno być naprawione. Nic takiego się nie stało. Napisałem więc ponownie. Tym razem odpowiedział brand manager od Champixu i wyznaczył kolejny tydzień na załatwienie sprawy. Także i po tym, drugim tygodniu nic się nie zmieniło. Portal jest przemyślany i jest w nim dużo motywujących informacji, ale nie można z nich swobodnie korzystać, bo portal zawiesza się. Co więcej nie dostałem ani jednego SMSa ani e-maila, które miały być wysyłane codziennie w trakcie trwania programu... Pfizer prowadzi ten program w innych krajach. Z ciekawości zarejestrowałem się w brytyjskim wydaniu portalu, żeby sprawdzić czy tam też tak się zawiesza. Okazało się, że portal śmiga bez zarzutu.
Dzisiaj napisałem do dyrektora ds. marketingu Pfizer, bo sytuacja z portalem staje się coraz bardziej irytująca w szczególności dla kogoś kto rzuca palenie i chciałby skorzystać z dodatkowej pomocy. Mam wrażenie, że informacja o programie Life Rewards i działaniu samego portalu została celowo ukryta. Nikt o nim nie wspomina na stronach Pfizera w Polsce, nie ma też informacji w ulotce czy na opakowaniu Champixu. Ponoć jest wersja off-line dla osób niekorzystających z Internetu. Ciekawe czy ktoś ma do niej dostęp. Ja dowiedziałem się o programie z jakiejś notatki prasowej w Internecie szukając informacji o leku. Teraz tak się zastanawiam, czy tylko ja mam założone konto w tym portalu?
Champix - lek pomagający rzucić palenie. Pacjent: biały mężczyzna w wieku 32 lat, palę od 14 lat. Na starcie terapii (21. września 2009): 30 papierosów dziennie, waga: 65 kg Na końcu terapii (21. grudnia 2009): nie palę, waga: 71 kg :-) Update: po 8 miesiącach bez papierosa zacząłem znowu palić. Update: znowu zaczynam brać Champix (19. lipca 2010). Update: tym razem się nie udało, od 15. września znowu palę. Update: 30. lipca 2011 - ponownie zaczynam brać Champix
piątek, 16 października 2009
Bez porannego
Po zaprzestaniu palenia najbardziej brakowało mi papierosów zapalanych w czterech sytuacjach, wymieniam wg chęci zapalenia od największej do najmniejszej:
Co ciekawe nie mam w ogóle ochoty zapalić przy kawie. Wiem, że dla wielu palaczy to częsty rytuał. Ja bardzo rzadko paliłem przy małej czarnej. Jeśli piłem ją w pracy to zapalić wychodziłem na zewnątrz, jeśli w domu to na balkon - nie było więc sytuacji, żebym pił kawę z papierosem w ręku. Być może wynika to z faktu, że kawę piję tylko do południa i nigdy nie było okazji, żeby ją wypić wieczorem i przy tym zapalić. Nie mam więc zupełnie nawyku palenia przy kawie i to mnie cieszy, bo zawsze to jedna pokusa mniej.
- rano, po przebudzeniu, ten pierwszy,
- po jedzeniu,
- po wysiłku (np. po basenie),
- przy piwie.
Co ciekawe nie mam w ogóle ochoty zapalić przy kawie. Wiem, że dla wielu palaczy to częsty rytuał. Ja bardzo rzadko paliłem przy małej czarnej. Jeśli piłem ją w pracy to zapalić wychodziłem na zewnątrz, jeśli w domu to na balkon - nie było więc sytuacji, żebym pił kawę z papierosem w ręku. Być może wynika to z faktu, że kawę piję tylko do południa i nigdy nie było okazji, żeby ją wypić wieczorem i przy tym zapalić. Nie mam więc zupełnie nawyku palenia przy kawie i to mnie cieszy, bo zawsze to jedna pokusa mniej.
Poprawa?
Już blisko dwa tygodnie jak nie palę (było tylko kilka wpadek-machów). Zastanawiam się czy sprawdza się coś z tych różnych zapowiedzi poprawy zdrowia po rzuceniu palenia. Ponoć moje zmysły smaku i węchu zaczęły działać normalnie w ciągu 48 godzin. Hmm, raczej nie zauważyłem zmiany. Wszystko smakuje mi jak wcześniej, zapachy podobnie. Jedyne czego nie mogę znieść to zapach dymu papierosowego, a w szczególności przepalonych po imprezie ciuchów. Wszystko od razu idzie do prania, bo znieść tego smrodu nie mogę. W lokalu jakoś mi ten dym nie przeszkadza, ale po wyjściu na świeże powietrze wszystko mi śmierdzi. To akurat pozytywny objaw. Kondycja? Tutaj też nie zauważam różnicy. Na basenie, na który często chodzę, pływam i męczę się tam samo jak wcześniej. Być może to jeszcze za wcześnie na poprawę... pewnie potrzeba kilku miesięcy na jakieś efekty. Bez wątpienia zaczekam :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
